Delegowanie Zadań: praktyczny przewodnik dla nauczyciela

Jesteś nauczycielką lub nauczycielem. Zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym, doskonale zrozumiesz (przynajmniej teoretycznie, hahaha), jak ważne jest umiejętne delegowanie zadań. Dzięki temu (przynajmniej teoretycznie) nie tylko zyskasz więcej czasu na istotne obowiązki, ale także tworzysz efektywną dynamiczną współpracę z uczniami. No ale… łatwiej powiedzieć niż zrobić, co nie? Oto praktyczny przewodnik w pięciu krokach, który pozwoli Ci lepiej zrozumieć proces delegowania i wykorzystać go w praktyce. I zadania praktyczne. Zrób je ?. 1. Rozpoznawanie odpowiednich zadań do delegowania: Ucz się zauważać te momenty, kiedy powinieneś przekazać pewne zadania swoim uczniom. Skoncentruj się na zleceniu takich zadań, które posiadają element powtarzalności lub są czasochłonne. To pozwoli Ci zaoszczędzić cenny czas na edukacyjne aspekty Twojej pracy. Zadanie praktyczne: Wybierz jedno zadanie związane z zarządzaniem klasą lub przygotowywaniem materiałów lekcyjnych, które regularnie wykonujesz. Następnie zastanów się, które aspekty tego zadania mogłyby zostać wydelegowane uczniom, aby zarówno oni, jak i Ty mieli z tego korzyści. 2. Wybór właściwej osoby do wykonania zadania: Każdy uczeń ma indywidualne zdolności i talenty. Znajdź ucznia, który wykazuje zainteresowanie lub potencjał w dziedzinie, którą chcesz wydelegować. Pamiętaj, że delegując zadanie, dajesz szansę uczniowi na rozwijanie swoich umiejętności. Zadanie praktyczne: Sporządź listę swoich uczniów i ich wyjątkowych zdolności. Następnie wybierz jedno zadanie, które mogłoby zostać wydelegowane, i dopasuj je do ucznia, który miałby okazję się wykazać. 3. Wyjaśnienie oczekiwań i celów: Kiedy przekazujesz zadanie uczniowi, wyjaśnij mu jasno, co od niego oczekujesz. Określ cele i wskaż, dlaczego to zadanie jest ważne dla całej nauki. Taka jasność pomoże uczniowi zrozumieć, jakie są oczekiwania i dlaczego to zadanie jest dla niego wartościowe. Zadanie praktyczne: Wybierz jedno zadanie, które chciałbyś wydelegować uczniowi. Przygotuj krótki plan działania, który zawiera jasne cele i oczekiwania dotyczące tego zadania. Upewnij się, że treść jest dostosowana do poziomu ucznia. 4. Zapewnienie wsparcia i dostępu do zasobów: Każdy uczeń potrzebuje wsparcia, aby móc wykonać powierzone mu zadanie. Udostępnij mu niezbędne narzędzia, materiały oraz wskazówki, które pomogą mu osiągnąć sukces w wykonywanym zadaniu. Zadanie praktyczne: Przygotuj listę zasobów lub instrukcji, które ułatwią uczniowi wykonywanie wydelegowanego zadania. Może to być lista podręczników i stron internetowych, które mogą okazać się przydatne. 5. Monitorowanie postępu i udzielanie konstruktywnej informacji zwrotnej: Nie zapominaj regularnie śledzić postępów ucznia. Daj mu konstruktywną informację zwrotną, która pomoże mu doskonalić wykonywane zadanie. Dzięki temu uczniowie odczują, że ich wysiłki są doceniane, co zmotywuje ich do dalszego rozwoju. Zadanie praktyczne: Ustal kiedy omówisz postępy w wykonywanym zadaniu. Upewnij się, że wskazujesz zarówno na osiągnięcia, jak i obszary, które można poprawić. A teraz zastanów się: co zrobić w życiu prywatnym? Te same punkty mogą pomóc Ci w domu. Repeat :-). Delegowanie zadań to nie tylko sposób na efektywne zarządzanie, ale także fantastyczna okazja dla Twoich uczniów do rozwoju i nauki nowych umiejętności. Przy odpowiednim podejściu możesz stworzyć zgraną grupę współpracowników, gdzie każdy uczestniczy w procesie uczenia się i wzajemnie się inspiruje.

Dlaczego tak kocham nauczanie angielskiego online

Nie jest tajemnicą, że uczę głównie online. Bardzo to lubię, a czasy pandemii tylko wzmocniły tę moją miłość. Dlaczego? Nauczanie online ma wiele zalet i korzyści w porównaniu do tradycyjnego nauczania w sali lekcyjnej. Chcesz poznać moje argumenty, dlaczego nauczanie zdalne jest dla mnie lepsze? Argument 1. Natychmiastowy dostęp do materiałów: Podczas nauki online, moi uczniowie (i ja) mają dostęp do ogromnej ilości internetowych materiałów, multimediów, artykułów, e-booków i innych treści edukacyjnych – praktycznie na wyciągnięcie ręki. To pozwala na bardziej wszechstronne i atrakcyjne zdobywanie wiedzy. Argument 2. Elastyczność czasowa i miejscowa: Moje lekcje online umożliwiają moim uczniom naukę w dowolnym miejscu i czasie. Czasem są w swoim biurze. Czasem na wyjeździe służbowym. Czasem jeden jest na wyjeździe a drugi w tej samej klasie w biurze. Żaden problem. Można dostosować harmonogram lekcji do indywidualnych preferencji i zobowiązań, co jest szczególnie korzystne dla osób pracujących, rodziców czy studentów, którzy mają inne zobowiązania. Argument 3. Indywidualizacja: Nauczanie zdalne pozwala na bardziej spersonalizowane podejście do nauki. Nauczyciele mogą zapewnić indywidualną uwagę i wsparcie dla każdego ucznia, śledzić ich postępy i dostosowywać materiał do ich potrzeb i tempa nauki. Argument 4. Globalne (naprawdę) perspektywy: Dzięki uczeniu online moi uczniowie pochodzą nie tylko z różnych stron Polski ale także z różnych stron świata. Niezwykle mi się to podoba. Argument 5. Bezpieczeństwo i oszczędność czasu: Nauka zdalna eliminuje konieczność podróżowania do klienta, co może być szczególnie ważne kiedy pogoda nie jest zbyt dobra. Ponadto, brak konieczności przemieszczania się oznacza oszczędność czasu i środków transportu. Warto jednak pamiętać, że nauczanie zdalne ma również swoje wady i ograniczenia. Niektóre osoby mogą mieć trudności z samodyscypliną, brakiem bezpośredniej interakcji z nauczycielem czy kolegami z klasy. Ważne jest zatem, aby odpowiednio dostosować metody nauczania do potrzeb i preferencji uczniów, aby zapewnić im jak najbardziej efektywne doświadczenie edukacyjne. Możesz nie lubić tej formy pracy. Ja ją kocham!

Jak podnoszę stawkę za moje zajęcia i się tego nie wstydzę.

Jak pewnie wiesz, w swojej misji trenerskiej mam wpisane podnoszenie skuteczności nauczycieli i ich zadowolenia z wykonywanej pracy. A skuteczny nauczyciel to taki, który jest usatysfakcjonowany z poziomu swoich zarobków. To trudny temat, nie lubimy o nim rozmawiać, ale czasem trzeba. Jak podnosić stawkę za lekcje i się tego nie wstydzić? Poznaj moje argumenty. Argument 1. Jako nauczyciel języków obcych masz niezwykle cenną umiejętność, która wymaga wieloletniego wysiłku, pracy i zaangażowania. Twój czas, wiedza i doświadczenie są bezcenne dla uczniów. To główny argument za tym, że Twoje lekcje nie powinny być tanie. Nikogo nie krzywdzisz, wszystkim pomagasz! Argument 2. Podnoszenie stawki za prywatne lekcje języków obcych jest naturalnym procesem Twojego rozwoju zawodowego. Twoje umiejętności stale się doskonalą, a dodatkowe szkolenia, kursy (w tym kursy edunation), w których uczestniczysz, przyczyniają się do Twojej wiedzy i profesjonalizmu. Nie ma nic złego w dostosowaniu ceny do wartości, jaką oferujesz swoim uczniom. Argument 3. Pamiętaj, że wartość Twojej pracy nie ogranicza się tylko do samego czasu spędzonego na lekcjach. Przygotowywanie materiałów, indywidualne podejście do ucznia, analiza postępów i dostosowywanie metodyki to wszystko wymaga dodatkowego wysiłku i zaangażowania z Twojej strony. Twój wkład w nasz rozwój językowy jest bezcenny i niezwykle istotny. Argument 4. Ważne jest, abyś uświadomił(a) sobie, że podniesienie stawki za lekcje języków obcych to zasłużona rekompensata za Twoją pracę i wysiłek. Nie ma powodu, abyś czuł(a) się z tym niezręcznie. Uczniowie, którzy są zdeterminowani do nauki, zrozumieją, że płacą za wartość, jaką otrzymują, a nie tylko za samą lekcję. Pamiętaj, aby zapewnić przejrzystość w tej kwestii, warto jest omówić podniesienie stawki z uczniami na wczesnym etapie – na przykład teraz. Wyjaśnij im powody podwyżki, jakie korzyści im to przynosi i w jaki sposób wpłynie to na ich postępy. Ważne jest, aby uczniowie rozumieli wartość Twojej pracy i znali powody, dla których podniesiesz stawkę. Komunikacja jest kluczem. Nie zostawiaj tego na ostatnia chwilę. Podnoszenie stawki za lekcje to normalny proces w każdym zawodzie. Wielu nauczycieli języków obcych decyduje się na to w miarę zdobywania doświadczenia i poszerzania umiejętności. Nie ma w tym nic złego, a Ty również masz prawo do uczciwego wynagrodzenia za swoją pracę. A tak przy okazji, ile za godzinę pracy bierze Twoja pani manicurzystka? Twój pan hydraulik? Pani sprzątająca Twoją szkołę? Mam nadzieję, że ten artykuł  Ci pomoże. Pytanie o stawkę jest jednym z 50 pytań, na jakie odpowiadam w kursie „Masterclass. 50 sekretów skutecznych nauczycieli”. Znasz pełen program? Startujemy już 01.08.2023. Trwa rejestracja Wcześniej – Taniej. Zarejestruj się tu: MASTERCLASS

I co się tak rozpychasz? 5 mitów na temat nauczycielskiej asertywności.

Spójrzmy prawdzie w oczy: asertywni nauczyciele nie są idolami pokojów nauczycielskich, a przynajmniej nie lubią ich osoby nieasertywne. No a skoro asertywnych się nie lubi, to może lepiej asertywnym nauczycielem nie być? Po co grabić u dyrektora i koleżanek? Po co się uczyć umiejętności, która spowoduje, że ludzie będą mnie unikać? Wokół asertywności w edukacji narosło sporo mitów, a jako to z mitami bywa – niespecjalnie dużo mają wspólnego z prawdą, jednocześnie mocno wpływając na nasze zachowania, przekonania i decyzje. Czas się z nimi rozprawić, drogi nauczycielu i droga nauczycielko! Mit 1. Asertywność to rozpychanie się łokciami i mówiąc szczerze – to zwykły brak kultury. Asertywność stawiana jest zwyczajowo w złym świetle, jako brak kultury osobistej, rozpychanie się, nie zwracanie uwagi na innych i brak empatii. A skoro taki to straszny twór to nie bardzo chcemy ją posiąść. Mając takie podejście sami zatrzymujemy się przed uczeniem się asertywności i uszczęśliwieniem się w życiu zawodowym i prywatnym. Skazujemy się na bycie ofiarą decyzji innych ludzi – czasem ucznia, czasem rodzica, czasem dyrektora, czasem innego nauczyciela, czasem klienta. Obalamy: asertywność to z definicji szacunek do siebie i innych, traktowanie siebie jako osoby ważnej i wartościowej – na równi z tym, jak ważne i wartościowe są inne osoby. Tu nie ma miejsca na stawianie tej umiejętności w złym świetle. Oby każdy z nas i każda z nas jak najszybciej nauczyła się z niej korzystać. Mit 2. Asertywność to ciągłe odmawianie. Osoby asertywne podobno ciągle mówią „nie”. Trochę to słabe, co? No bo po co mam się uczyć mówienia „nie” – a co jeżeli naprawdę będę chciała skorzystać z jakiejś propozycji? Czy to nie jest brak konsekwencji? Nie chcę się nauczyć asertywności, bo nie chcę cały czas odmawiać. Obalamy: możesz asertywnie się zgadzać! Najważniejsza jest jasna wizja swojego życia zarówno zawodowego jak i prywatnego. Mając ją problem się rozwiązuje. Kiedy ktoś zgłasza się z prośbą, możesz się asertywnie zgodzić, jeżeli prośba jest zgodna z Twoją wizją. Możesz odmówić, jeżeli prośba jest z nią niezgodna. I tyle. Mit 3. Osoby asertywne są niemiłe.To niestety wynik naszego wychowania, szczególnie wychowania dziewczynek. Standardowo bywamy wychowywane do bycia potulnymi, niewychylania się, niedążenia do realizacji swoich marzeń. A jeżeli to robisz? No cóż, zbyt miła to Ty nie jesteś. Obalamy: Asertywność nie ma nic wspólnego z byciem miłym albo niemiłym. Mylimy tu pojęcie asertywności i agresji – ludzie agresywni dążą po trupach do celu i do realizacji swoich planów kosztem innych ludzi. To nie jest asertywność. Asertywny nauczyciel szanuje swój czas, szanuje swoją wizję, szanuje swoje plany ale nie realizuje ich kosztem innych nauczycieli. Nie daje jednak także innym działać bez uszanowania swoich potrzeb. ?Mit 4. Nikt nie lubi asertywnych osób. A czy Ty lubisz osoby asertywne? Wiadomo, jeżeli prosisz mnie o coś, ale ja nie mogę się na to zgodzić, bo nie jest to spójne z moją wizją, nie jest jakoś wyjątkowo miło. Skierowałaś do mnie prośbę mając nadzieję, że Ci pomogę. Ale ja nie mogę wziąć odpowiedzialności za Twoje nadzieje. Zawsze komuś będzie przykro. Szedł po „tak” ale dostał „nie”. Obalamy: Pamiętajcie! Nie bierzemy odpowiedzialności za uczucia innych ludzi (uczniów, rodziców, nauczycieli w szkole), za to czy nas lubią czy nie – co więcej, nie mamy na to większego wpływu. Mamy wpływ tylko na siebie i swoje emocje. Nie kierujmy się podejmując decyzję tym, cz będziemy lubiani. Mit 5. Niektórzy są za bardzo asertywni. Jak to za bardzo??? Obalamy: Nie możesz być za bardzo asertywny czy asertywna. Nie możesz szanować się za bardzo. Możesz być za mało asertywny ale kiedy już nauczysz się i przejdziesz przez ten proces (tak!!! to jest proces!!! a nie jednorazowa decyzja), staniesz się osobą asertywną i tyle – nie przesadzisz z tą umiejętnością. Nie mylmy asertywności i agresji.

Nauczycielko! Nauczycielu! Nie daj sobą manipulować!

Opowiem Ci teraz kilka słów o manipulacji, pokażę przykład, jak mną kiedyś próbowano zamanipulować i zaproszę na webinarium, które otrzymują osoby zapisane na trening asertywności. Doczytaj do końca. ?W codzienności szkolnej (i nie tylko szkolnej) często słyszymy o manipulacji: o manipulujących uczniach, o manipulujących rodzicach, o klientach zgrabnie wkręcających nas, o dyrektorach z wyjątkową umiejętnością zaczarowywania życia. Nie mówiąc już o mediach manipulujących nami, politykach naginających rzeczywistość. Ale czy na pewno wiemy, czym właściwie jest manipulacja? W najprostszym rozumieniu, jest to takie zachowanie, które znacząco wpływa na nas, na nasze działania i decyzje a które ma ukrytą intencją i jest nią realizacja własnych planów, osiągnięcie własnych, konkretnych celów. Jesteś manipulowany / manipulowana w środowisku szkolnym wtedy, gdy Twój rozmówca (uczeń, rodzic, inny nauczyciel, dyrektor, metodyk) realizując własne zamierzenia wykorzystuje sugestie, nacisk czy stwarza specyficzne, potrzebne do realizacji ?planu? warunki. Brzmi znajomo? Kiedy jesteśmy podatni? Na manipulację najbardziej podatne są te osoby, które mają dość niską pewność siebie oraz zaniżoną samoocenę. Naprawdę łatwo je wykorzystać: osoba manipulująca użyje pochlebstwa, pozytywnej oceny, zauważy zdolności, zaspokoi potrzebę szacunku, bycia dobrym, zauważanym, docenianym. Zrobi jednak coś więcej: wplącze nas w zależność i wdzięczność. Kiedyś usłyszałam: „Nie możesz zrezygnować z tych lekcji, pani Marta tak Cię ceni!”. Klasyka. Nie ma znaczenia, czy ja mam siłę, chęć, czas? Manipulator stosując technikę pozornej realizacji dotychczas niezaspokojonych potrzeb, generuje w osobie manipulowanej motywację do określonego zachowania, myślenia czy kontaktu, który jest celem manipulatora. Ja się nie dałam i nazwałam manipulację manipulacją. I wiecie co? Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki się skończyła. Zdemaskowana. Jeżeli Twoja nauczycielska samoocena jest niska (nie wstydź się tego, wielu z nas, nauczycieli tak ma), jesteś wyjątkowo wystawiony na bycie manipulowanym. Czy bliska jest są poniższe cechy? To Ty? Czas zacząć się chronić.Pierwszy krok to świadomość, że niska samoocena to otwarte drzwi do bycia manipulowanym. ?Pierwszy krok już zrobiłeś i zrobiłaś – brawo :).

Metoda: „Jak… tak aby…?”

Dzisiaj zaproponuję Ci udział w ćwiczeniu na podnoszenie kreatywności w kontekście rozwiązywania własnych, nauczycielskich problemów.Metoda, której użyjemy, nazywa się „Jak?., tak aby?”. Nie wystarczy zadać sobie pytania: „Jak zarobić więcej pieniędzy”. Nasza głowa nie otrzymuje wtedy wystarczającego bodźca do pracy kreatywnej. Ale już: „Jak zarobić więcej pieniędzy, tak aby pojechać do Meksyku?” jest bardziej skonkretyzowane i motywujące. W ten sposób możesz radzić sobie z różnymi wyzwaniami nauczycielskimi. Do każdego z podanych poniżej wymyśl przynajmniej 15 różnych odpowiedzi:1. Jak zaplanować swoje lekcje i zadania z wyprzedzeniem, aby uniknąć stresu i chaosu?2. Jak utrzymać swój stół i pliki w porządku, aby szybko znaleźć potrzebne informacje?3. Jak wykorzystać narzędzia technologiczne, takie jak aplikacje do planowania i komunikacji, aby ułatwić sobie pracę jako nauczyciel?4. Jak nawiązać relacje z innymi nauczycielami i współpracować z nimi, aby dzielić się pomysłami i wiedzą?5. Jak stale się rozwijać i uczyć nowych rzeczy, aby być na bieżąco z najnowszymi metodami i narzędziami nauczania?6. Jak dbać o swoje zdrowie i dobre samopoczucie, aby mieć siłę i energię do nauki i pracy?7. Jak dodawać elementy zabawy do swoich lekcji, aby zachęcić uczniów do udziału i utrzymania ich uwagi?8. Jak znaleźć równowagę pomiędzy pracą a życiem prywatnym, aby uniknąć wypalenia zawodowego jako nauczyciel? Czy któraś z odpowiedzi Cię zaskoczyła??Czy zastosujesz to ćwiczenie z uczniami?

Najważniejszy i największy błąd twórców edukacyjnych czyli jak nie strzelić sobie „samobója”.

Ostatni webinar dla edunation wywołał spore poruszenie wśród osób tworzących materiały edukacyjne. Nie widzieliście? Nic straconego, można wciąż go zobaczyć tu: https://www.youtube.com/watch?v=qHQ9nFuzv7U Podsumujmy go więc: Piszesz edukacyjnego bloga? Odpowiedz: Piszesz materiały edukacyjne? Odpowiedz: Kursy? Podręczniki? Metody? Mastermindy? Artykuły? Dokładnie ta sama historia? Badanie potrzeb Twoich odbiorców (nauczycieli, czytelników, uczniów, rodziców?) jest niezwykle ważne, ponieważ tylko ono pomoże Ci zrozumieć ich oczekiwania, co z kolei pozwoli Ci być potrzebnym: lepiej dostosować treści do ich potrzeb. Lepsze dopasowanie Twoich treści do potrzeb Twoich odbiorców = większy sukces w Twojej dziedzinie. Tak jak Ty definiujesz sukces. Korzyści? Jak to zrobić?Istnieje wiele sposobów na badanie potrzeb Twoich odbiorców. Oto kilka przykładów:1. Ankiety: Możesz przeprowadzić ankietę online lub papierową, w której pytasz Twoich odbiorców o ich preferencje, opinie i problemy.2. Analiza danych: Możesz zbierać dane z różnych źródeł, takich jak strony internetowe, media społecznościowe. Analiza danych może pomóc Ci w identyfikacji wzorców i trendów wśród Twoich odbiorców, co pozwoli Ci lepiej dostosować swoje działania do ich potrzeb.3. Badania jakościowe: Możesz przeprowadzić badania jakościowe (np. wywiady), aby uzyskać bardziej szczegółowe informacje na temat opinii i potrzeb Twoich odbiorców. Badania jakościowe pozwalają na bardziej wnikliwe zrozumienie Twoich odbiorców i mogą pomóc Ci w opracowaniu bardziej skutecznych strategii.4. Obserwacja: Możesz również obserwować zachowania Twoich odbiorców, aby uzyskać informacje na temat ich preferencji i potrzeb.5. Interakcje: Możesz także rozmawiać z Twoimi odbiorcami i pytać ich o ich opinie i potrzeby. To może być poprzez interakcje osobiste, takie jak spotkania, czy telefoniczne rozmowy, ale również poprzez media społecznościowe i wiadomości e-mail.Moje ulubione? 3, 4 i 5.?Pamiętaj, twórco!!! Badanie potrzeb Twoich odbiorców jest procesem ciągłym, nigdy się nie kończy. Wymaga regularnego monitorowania i analizowania wyników, aby utrzymać swoją wiedzę na bieżąco i kontynuować dostosowywanie swoich działań do potrzeb Twoich odbiorców. Sorry, taki life ;).

Czy asertywny nauczyciel się taki urodził?

Sporo mówi się o asertywności i jej braku w różnych kontekstach, także wśród nauczycieli. A co za tym idzie, sporo narosło mitów, niedomówień, przekłamań na jej temat. Bo cóż to znaczy, kiedy o koleżance z pokoju nauczycielskiego mówimy: Ona to jest dopiero asertywna? Czy to komplement czy wręcz przeciwnie? Chwalimy ją czy raczej nie za bardzo? Mam przekonanie, że w tak zwanym 'mainstreamie’ słowo „asertywność” nabrało cech, których w rzeczywistości nie ma. Bo asertywność to nie agresja, to wcale nie jest koniecznie odmawianie i koniecznie mówienie „nie”. Asertywność to szereg umiejętności i nie sądzę, że można je „posiąść” w całości – jak każda umiejętność może i powinna być rozwijana, ale – co ważne – w zależności od okoliczności – będzie jej więcej lub mniej. Poniższy wachlarz umiejętności nauczyciela wchodzi w ten asertywny zakres (uwaga: umiejętności a nie cech wrodzonych): 1) umiem mo?wić dyrektorowi / koleżance / rodzicowi NIE (nie chce?, nie teraz, nie w ten sposo?b?)2) umiem mo?wić dyrektorowi / koleżance / rodzicowi TAK (tak włas?nie tego chce?, tak – pomo?z? mi?)3) mam poczucie własnej wartos?ci (tak – jestem O.K. ale Ty też jesteś O.K.)4) mam szacunek dla samej siebie ale także mam szacunek dla innych5) jestem pewna siebie ale nie arogancka w kontakcie z dyrektorem/ koleżanką / rodzicem6) jestem skuteczna w swoich działaniach ale nie kosztem innych ludzi7) umiem respektować swoje prawa (w domu, w szkole, w klasie, na zebraniu)8) umiem przyjmować krytykę nieegocentrycznie9) umiem przyjmować pochwałę nieegocentrycznie (bez le?ku, stresu, bez poczucia winy)10) umiem wyraz?ać uczucia i opinie (wobec dyrektora, ucznio?w, kliento?w, rodzico?w, w z?yciu osobistym). Czym w takim razie charakteryzuje się koleżanka z pokoju nauczycielskiego, którą nazywamy asertywną?1) mo?wi o sobie dobrze2) mo?wi o swoich wadach3) przyznaje sie? do błe?do?w4) prosi o cos?, co chce lub jej sie? nalez?y5) odmawia, kiedy propozycja łamie jej prawa lub potrzeby6) przyjmuje komplemento?w7) przyjmuje krytykę8) kończy trudne sprawy, rozmowy9) reaguje na trudne sprawy innych Asertywność nigdy nie jest zjawiskiem w oderwaniu od innych ludzi. Asertywność nie jest przeciwieństwem empatii – co więcej pojawia się coraz częściej hasło „empatyczna asertywność”, bo to zawsze jest relacja ja-inni, w której ja i inni jesteśmy zrównani w prawach i potrzebach i nic nie odbywa się kosztem moim ale także nic nie odbywa się kosztem innych – w przeciwnym wypadku rozmawiamy już nie o asertywności ale o agresji i uległości – w szkole, w pracy, na korepetycjach, w kontaktach z koleżankami w pracy i poza nią, w kontaktach domowych. Pamiętajcie o tym, drodzy nauczyciele i drogie nauczycielki. Respektujecie swoje prawa ale pamiętajcie, że to także prawa innych. A jakie one są lub mogą być? Masz prawo / inni mają prawo do: Czy z takimi cechami człowiek się rodzi? Absolutnie nie! Niektórym (w zależności od wielu czynników, także wychowania) jest prościej, innym trudniej, ale każdy może i powinien to ćwiczyć.